Uroczysta kolacja na dzień kobiet

Kolacja na Dzień kobiet. To może być najważniejszy moment tego dnia, trzeba się tylko dobrze przygotować. Oczywiście, warto także zainwestować w bardziej tradycyjne prezenty, jak na przykład czekoladki i kwiaty dla kobiet. Mamy dwie możliwości – zaprosić ukochaną do restauracji albo samemu zatroszczyć się o stronę kulinarną i wizualną całego przedsięwzięcia.

Oczywiście rozwiązanie pierwsze jest najmniej obciążające psychicznie. Nikt przecież nie będzie się denerwował, że kucharze w profesjonalnym lokalu przypalą zamówione dania. Trochę gorzej jest z finansami. Musimy opłacić rezerwację, menu i jakieś dodatki. Mogą być te z Hollywoodzkich komedii romantycznych (płatki róż, skrzypek, kolacja na dachu) albo pochodzące z własnej wyobraźni.

Własne starania kulinarne będą jednak ocenione znacznie wyżej (oczywiście, o ile nie mamy dwóch lewych rąk). Trzeba wystarać się o świece, róże, biały obrus, czystość w pokoju, dobrą, nastrojową muzykę. A menu? Wiele zależy od upodobań tej, którą chcemy zaprosić. W Internecie znajdziemy całe mnóstwo sprawdzonych przepisów. Możemy także zwrócić się z prośbą o pomoc do Internautek na forach dyskusyjnych. Radio i telewizja dostarczą również sporej dawki inspiracji. I wreszcie, książki kucharskie. Niekoniecznie wielkie, grube, pełne skomplikowanych przepisów. Są też mniejsze, bardziej praktyczne, z recepturami na prostsze dania, łatwo pozwalające się zorientować co łączy się z czym.

Jeśli kolacja wypada w piątek, możemy zaproponować „postny” wariant. To wcale nie oznacza, że menu będzie monotonne! Ryba po grecku, krokiety z kapustą i grzybami, barszcz z pasztecikami, z krokietami, ryby: pstrąg albo łosoś, zimny bufet – sałatki, dipy do krakersów i chipsów, ciastka i tort, brokuły z sosem czosnkowym, pieczarki z serkiem topionym i czosnkiem, zupa serowa, sałatka mieszana z ziemniaków, zapiekanka z makaronem/pomidorami i mozzarellą/z serem.

A w pozostałe dni? Aż trudno zliczyć wszystkie możliwe kombinacje. Więc wypiszmy te naszym zdaniem najsmaczniejsze: spaghetti z sosem carbonara albo z pomidorowym, bita śmietana, rozpuszczona czekolada, sałatka grecka, sałatka gyros, naleśniki w różnych kształtach z owocami, drinki w kokosie. Warto więc dać z siebie wszytko. W końcu, jak głosi stare przysłowie: „przez żołądek do serca”. Wprawdzie, wypowiadając je, myślimy zwyczajowo o Panach, ale wobec takich pyszności chyba żadna Pani nie będzie obojętna.