Ładne kartki i fajne pocztówki dla kobiet
Dzień kobiet ma kojarzy się nieodmiennie z upominkami dla mamy, siostry, dziewczyny. Mogą to być kwiaty, czekoladki, zaproszenie na wystawną kolację (albo samodzielne jej przygotowanie). W Polsce nie ma jednak tradycji wręczania kartek z życzeniami. Nawet smsy nie są zbytnio wskazane w tak ważny dzień. Oczywiście, możemy dołączyć kartkę z serdecznościami do kwiatów, które doręczy za nas kurier. Ale i tak kilka słów wypowiedzianych „face to face” jest konieczne i w dobrym guście. Jakie możliwości daje nam rynek? Całkiem spore.
Po pierwsze, możemy wykorzystać e-kartki. Wystarczy wpisać w Google frazę: e-kartki dzień kobiet”, a „wyskoczy” nam kilka interesujących i pożytecznych linków. Do takiej internetowej pocztówki możemy dołączyć animację, muzykę, cyfrowy stempel nieistniejącej poczty oraz oczywiście tekst.
Możemy także wykonać pocztówkę sami. Wystarczy trochę inwencji, prosty w obsłudze program graficzny (mini poradniki do znalezienia w Sieci), zdjęcia danej Pani – i do pracy! Całość możemy albo wysłać (jako załącznik do meila), albo wydrukować. W drugim przypadku warto pójść do fotografa bądź też wydrukować na papierze fotograficznym. Wreszcie, możemy wykonać kartkę sami: klej, nożyczki, tekturki (papier tekturowy), farby – co tylko nam wyobraźnia podpowie.
Możemy także kupić potrzebną kartkę w sklepie. Nie zawsze musi pojawić się na niej napis: „Z okazji Dnia kobiet”, równie dobrze może to być po prostu zdjęcie kwiatów. Gdy już mamy kartkę (powstałą w dowolny sposób) musimy zadbać o treść. Może być to ciekawa rymowanka (wiele z nich znajdziemy w Internecie, skorzystajmy także ze słowników „a tergo”, notujących wszystkie możliwe rymy dokładne w języku polskim), interesujący aforyzm znanego pisarza, filozofa, a nawet polityka (choćby Napoleona Bonaparte).
Nic jednak nie zastąpi naszych życzeń. Powyższe teksty potraktujmy jako punkt wyjścia alb inspirację. Piszmy szczerze, od serca, uwzględniając charakter, marzenia i aspiracje adresatki. Całość warto zapakować w kopertę. Tu także jest spory wybór. Niekoniecznie biała! Może czerwona albo w kwiaty? Pachnąca? I wreszcie, określenie adresatki. Tu są dwie szkoły. Jedna mówi, że nie musimy nic pisać; druga – żeby nie pisać imienia, ale subtelnie wskazać, dla kogo powstałą całość.